Asucon XX-lecie – relacja

0

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że Asucon XX-lecie, który odbył się w Chorzowie 24-25 sierpnia 2019 r. Był dla mnie dość wyjątkowy, gdyż byłam ciekawa, jak to jest być na dwudziestą rocznicę konwentu w swoje 20 urodziny? Muszę przyznać, że to doświadczenie było takie, jak tego od niego oczekiwałam. A teraz przejdźmy do rzeczy!

Wiadomo, zawsze na początku wspomina się, gdzie to się nie było i o jakiej godzinie co się nie robiło, więc nie zanudzając, możemy wprost powiedzieć, iż skorzystaliśmy z opcji piątkowego noclegu i mieliśmy okazję zobaczyć przygotowania konwentu od kuchni. Nie ukrywam, byłam w pełnym podziwie, jak sprawnie poszły wszystkie prace. A co z rankiem, kiedy to pojawili się pierwsi uczestnicy? Kolejkon był? A tu Was zaskoczymy pomimo sporej liczby osób, których największe natężenie można szacować na godzinę 10-11 praktycznie nie odczuwało się, że owa kolejka występuje. Akredytacja działa na tyle sprawnie, że była gotowa przyjąć ludzi już od godziny 8! Oczywiście, uwzględniając przez cały czas jej pracy priorytety w postaci VIPów, czy twórców atrakcji, a na wystawcach i mediach kończąc.

Jak wygląda wnętrze Evy Unit-02? 

Budynek szkoły był niemałym zaskoczeniem, gdyż był naprawdę przestrzenny i w pełni wykorzystany od piwnic po kolejne piętra budynku! Wystąpił wygodny podział sleepu na kilka kategorii takich jak: uczestnicy, goście honorowi, media oraz wystawcy.  Co ciekawe, był czynny sklepik szkolny, który dysponował ciekawą ofertą i przystępnymi cenami. Sądzę, że jest to ciekawe i dobre rozwiązanie, patrząc na korzyści obu stron, zarówno konwentowiczów, jak i przychodu dla sklepiku.
Miłą opcją była również konwentowa herbaciarnia, która oferowała darmową kawę oraz herbatę, przy czym wybór smaków był obecny i nie zostawaliśmy postawieni przed klasyczną czarną. Jedynie kocie meido z Nekopary, które miały obsługiwać ludzi były psikuśne, przez co na obsłudze skończyli panowie z załogi Asuconu. Można wręcz rzec, że koty lubią chodzić własnymi ścieżkami, co organizatorzy mocno odczuli na swojej skórze.
Z przestrzennych kwestii warto zaznaczyć, iż wystawcy byli rozmieszczeni po kolejnych piętrach budynku, zaczynając od parteru, lecz nie oferowali nic nad wyraz specjalnego, stąd też nie będę się o nich rozpisywać.

Mechy, gry i…  podróże czasoprzestrzenne?!

Nie spodziewałam się, że trafię w tym roku na konwent, na którym zostaną przygotowane dekoracje do gry konwentowej utrzymanej w konwencji. Miło się spędza wolny czas, sprawdzając wszystkie zakamarki szkoły i odkrywa się wtedy np. głowę mecha Asuki. Właśnie te dekoracje wraz z przygotowanymi ukrytymi stoiskami zachęciły mnie do wzięcia udziału we wspomnianej grze. I powiem szczerze, dawno nie trafiłam na przemyślaną zabawę, która w pewnym momencie nawet socjalizowała z innymi uczestnikami. Również miłym akcentem były kwestie z oczkiem od samych prowadzących i ich sympatyczne podejście do gracza. Tak samo fakt przygotowania muzycznego quizu z anime na osobnej aplikacji, sprawia, że odczuwa się czas poświęcony na przygotowanie wszystkich elementów. 

Co słychać w bazie NERVu…

Oczywiście pewnie większość jest ciekawa, co się działo na scenie głównej. Pewnie wtedy spoglądała ta część osób na stream, który był przygotowany, tylko jak dobrze wiemy, że nie zawierał on opinii czy komentarza odnośnie do jakości przygotowanych atrakcji. Zaczynając od koncertu NanoKarrin(który zawsze trzyma poziom) poprzez pokaz tańca brzucha, a na cosplayu kończąc. Skupię się na ostatniej z wymienionych rzeczy. Bardzo zdziwił mnie fakt, iż pierwszeństwo na cosplay miały VIPy, natomiast drugorzędne były osoby medialne, które miały zająć się uwiecznieniem konkursu. Gdyby nie fakt, że na początku VIPy się nie spieszyły na atrakcję, media zdążyły zająć dogodne miejsca. A jak się miał sam konkurs? Na pewno zapadnie w pamięć prowadząca, która również posiadała cosplay i zarzucała żartami o serwisie Troom Troom. Była charyzmatyczna, więc zajmowała czas opóźnienia na tyle sprawnie, iż człowiek nawet nie pomyślałby spoglądać na zegarek. Co do samego poziomu konkursu, był bardzo neutralny, a osoby, które mogłyby zaskoczyć swoimi kreacjami i rozpoznawalnością niestety się nie popisały. Za to na czas narad jury, rozpoczął się występ śląskiej grupy idolek Shireko, które jak na swój debiut pozamiatały wszystko i ludzie musieli zbierać swoje szczęki z podłogi. Niby takie niepozorne, a jednak…

A Askar idzie do…

Z fantastycznych inicjatyw warto omówić Galę Asuconu, która opowiedziała nam kawał konwentowej historii. Według mnie — obowiązkowy punkt programu, aby w miłej atmosferze z klimatem rozmów niczym z serwisu informacyjnego, bądź śniadaniówki uświadomić co nieco nas konwentowiczów o tym, jak było kiedyś, jak jest dziś i usłyszeć kilka prognoz na przyszłość. Również z okazji XX-lecia przyznano Askar, czyli nagrodę na rzecz fandomu i wleciała ona na konto ConTrustu. Na osłodę, na zakończenie gali odśpiewano A Cruel Angel’s Thesis, sto lat i poczęstowano torem z logiem konwentu. Pewnie sobie pomyślicie, a co ze zdmuchiwaniem świeczek? Otóż było, tylko w bardzo niecodziennej formie fire show, które naprawdę zapierało dech w piersiach. 

Neon Genesis Hentai!?

Warto zauważyć, że na konwencie wystąpił cały szereg atrakcji 18+, gdzie na wejściu sprawdzano dowody osobiste, tak aby niepełnoletni nie nasłuchali się i nie napatrzyli na rzeczy, z którymi nie powinni mieć styczności. Miałam lekkie obawy odnośnie prędkości kolejki na panele, lecz przebiegła ona nader szybko. Z samych atrakcji warto wspomnieć już o kultowych Waifu Warsach, gdzie wszyscy wiemy, żeby poznać atrakcję, należy na niej być i w żaden sposób nie może ona zostać uwieczniona.  Stąd też wspomnę o „lewdowej” screenówce, na której do wygrania były prawdziwe, niepowtarzalne i namacalne dōjinshi.

Komisja ocenia

Przyszła, więc pora na werdykt, jak to ten jubileuszowy Asucon sobie poradził. Otóż czuć klimat Neon Genesis Evangeliona było? Było. Urodziny odhaczone? Odhaczone? Miło spędzony czas na fajnej zabawie był? Był. Więc chyba dużo tutaj pisać nie trzeba, iż impreza wypadła dobrze i chciałoby się kolejnej, jeszcze lepszej, lecz wyczuwamy burzowe chmury nad organizacją, stąd też nie wiadomo czy za rok będzie tak różowo, jak teraz….

Podziel się.